
Na linii produkcyjnej lampa UV, która nie może zapalić się, stanowi poważny problem – to oznacza straty czasu, konieczność wyrzucenia lampy oraz chaos w procesie produkcji. Najczęściej problemem nie jest sama lampa ani sam mechanizm zapłonu, ale ich połączenie. Widziałem to setki razy: mechanizm zapłonu przeznaczony do pracy przy mocy 200 W używany z lampą o mocy 120 W, albo lampa o długim łuku elektrycznym umieszczona w reflektorze, który wymaga lampy o krótszym łuku. Efektem są powtarzające się próby zapłonu, erozja elektrod oraz prędka degradacja lampy.
Co jest ważne z punktu widzenia elektryki
Lampy UV potrzebują odpowiedniego obwodu elektrycznego. W przypadku lamp na parę rtęci mechanizm zapłonu musi pokonać progię napięcia potrzebnego do zapłonu lampy – zwykle 3–5 kV – przy jednoczesnym kontrolowaniu prądu, aby chronić elektrody. Długość łuku elektrycznego musi być dostosowana do gęstości mocy. Łuk o długości 150 mm przy mocy 120 W/cm nie będzie działał tak samo jak łuk o długości 200 mm przy tej samej mocy.
Spektrum promieniowania jest określone przez skład gazów w lampie. Aby uzyskać pełną utwardzanie materiału, potrzebne są fale o długości 365 nm, natomiast gdy fotoinicjatory działają przy dłuższych falach, potrzebne są fale o długości 385–405 nm. Maksymalna intensywność promieniowania i dawka energii (mJ/cm²) zależą od mocy lampy, efektywności reflektora oraz czasu ekspozycji. Dobrze utrzymany system o mocy 120 W/cm zapewnia maksymalną intensywność promieniowania na poziomie 1 000–1 200 mW/cm².
Dlaczego dopasowanie musi być dostosowane do konkretnego sprzętu
Drukarki offsetowe, fleksograficzne, sitodrukwarskie i gravury używają różnych właściwości farb i prędkości podawania materiału. Dlatego lampy i mechanizmy zapłonu muszą być dostosowane do konkretnego rodzaju drukarki. Do cienkich folii offsetowych stosuje się lampy o mocy 60 W/cm, do druku fleksograficznego z gęstymi kolorami – lampy o mocy 120 W/cm, a do sitodruku – lampy o mocy 200 W/cm.
Gdy dopasowanie jest prawidłowe, uzyskujemy szybki zapłon, stabilną pracę lampy oraz stałą ilość energii potrzebną do utwardzania materiału. Operatorzy mają mniej produktów z niewystarczającym stopniem utwardzenia, mniejszy pobór energii ze względu na zmniejszone spadki napięcia przy startowaniu, a czas życia lampy wynosi około 800 godzin przy 80% wydajności dla dobrze dostosowanej lampy na parę rtęci.
Rzeczywistość na polu – co się dzieje, jeśli je ignorujemy
Instalacja lamp nie jest prosta i niezależna od marki. Trzeba sprawdzić typ złącza, długość przewodów oraz polarność. Reflektory bez ozonu i dychoiczne reflektory zmieniają obciążenie termiczne, więc konieczna jest regulacja przepływu powietrza. Nadmiernie wysoka temperatura psuje stabilność spektrum i skraca czas życia lampy.
Należy mierzyć intensywność promieniowania za pomocą radiometru – nigdy na podstawie domysłów. Jeśli mechanizm zapłonu jest stały, a trzeba zmienić lampę, należy dostosować długość łuku elektrycznego, gęstość mocy oraz napięcie potrzebne do startowania. Nie wolno łączyć lamp o krótkim i długim łuku w tym samym reflektorze.